Tobiasz Burzyński – EVS w Finlandii

Czy zdarzyło Ci się zapomnieć o zaaplikowaniu na studia? To przydarzyło się Tobiaszowi, kiedy wyjechał na wolontariat za granicę po maturze… i stało się to początkiem jednej z najlepszych przygód w jego życiu. Poniżej możesz dowiedzieć się więcej na temat jego roku przerwy w Finlandii. 

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z gap year?

Wszystko zaczęło w czerwcu po ukończeniu liceum. Zobaczyłem informację o projekcie międzynarodowym we Włoszech i pojechałem tam na dwadzieścia dni. W trakcie wyjazdu bardzo poprawił się mój angielski i poznałem ludzi z kilkunastu państw z całego świata. Świetnie się dogadywaliśmy i czułem się jak część międzynarodowej rodziny. Oprócz tego, wtedy dowiedziałem się o tych wszystkich projektach finansowanych ze środków Unii Europejskiej, takich jak Erasmus, wymiany młodzieżowe, wolontariaty i treningi. W trakcie tych wakacji pojechałem jeszcze na projekty w Portugalii i na Litwie. Tymczasem, w Polsce był to okres rekrutacji na studia. Zapomniałem o tym i jak wróciłem, było już za późno. Wobec tego, po pozytywnych doświadczeniach z projektami międzynarodowymi chciałem zrobić coś długoterminowego. Dowiedziałem się o wolontariacie EVS (European Voluntary Service) w Finlandii i podjąłem szybką decyzję, żeby wyjechać.

Dowiedz się więcej na temat EVS w artykule Wolontariat za granicą.

Jak Twoi rodzice zareagowali na Twoją decyzję?

Na początku nie za bardzo chcieli, żebym wyjeżdżał – w Polsce gap year nie jest zbyt popularny. Niemniej, cały czas rozmawiałem o tym z nimi i jak już się dostałem do Finlandii to nie mieli problemów.

Czym zajmujesz się na Twoim wolontariacie?

Generalnie pracuję cztery dni w tygodniu w centrum młodzieżowym w miejscowości Turku, głównie z imigrantami z Kosowa. Mam z nimi kurs angielskiego, kurs gotowania, gram z nimi w PlayStation, piłkę nożną, koszykówkę i tenisa. Oprócz tego cały czas uczę się fińskiego, który jest bardzo trudnym językiem i dołączyłem do lokalnego klubu lekkoatletycznego, bo jestem biegaczem. W Turku jest wielu Polaków, więc spotykamy się raz w miesiącu. W pierwszą niedzielę mamy spotkania w lokalnym kościele. Gotujemy razem, uczymy się fińskiego i tak dalej.

Jak idzie Ci poznawanie nowej kultury?

Kiedy przyjechałem, byli tutaj inni wolontariusze z Polski, którzy pomogli mi się odnaleźć, ale generalnie to radzę sobie sam. Jeżeli ktoś chce poznać nowych ludzi i nową kulturę to można to łatwo znaleźć. Ale jeżeli ktoś będzie siedział w domu to niczego nowego się nie dowie. Ja bardzo dużo podróżuje, głównie autostopem. Mimo że moi fińscy znajomi są zaskoczeni, kiedy im o tym mówię, złapanie stopa jest dosyć łatwe. Jakoś jest miesiąc temu mieliśmy spotkanie z wolontariuszami, którzy są obecnie w Finlandii. Było tam czterdzieści osób z piętnastu państw. Poznaliśmy się i teraz często podróżujemy razem, a jeżeli podróżuję samotnie to najczęściej odwiedzam tych znajomych. Jedną z ciekawostek na temat Finlandii są wszechobecne sauny. Można je znaleźć w każdym mieszkaniu.

Jak wpłynęły na Ciebie Twoje podróże?

W trakcie moich podróży poznaję osoby z innych krajów i pozwala mi to obalać stereotypy na temat tych państw. Generalnie to centrum młodzieżowe, w którym pracuję jest bardzo międzynarodowe i jest zlokalizowane w multikulturowej dzielnicy, więc są tam osoby z najróżniejszych zakątków świata. Mimo, że są między nami różnice to w gruncie rzeczy każdy człowiek jest taki sam.

Tobiasz 1 - Tobiasz Burzyński – EVS w Finlandii
Foto: Tobiasz Burzyński

Czy miałeś trudniejsze momenty w trakcie Twojego wyjazdu?

Na początku chciałem wyjechać do Włoch lub Hiszpanii, ponieważ mam sporo znajomych w tej części Europy, a nie znałem nikogo w Finlandii, więc był to trochę wyjazd w nieznane. Dlatego kiedy po przyjeździe do Finlandii zobaczyłem informację o projekcie w Mediolanie, trochę żałowałem. Gdybym się nie spieszył to mógłbym tam pojechać, ale teraz jestem szczęśliwy z tym gdzie jestem. Może nie ma tutaj zbyt wielu zabytków, ale jest wspaniała natura i lasy. No i sauny.

Opowiedz proszę o stronie finansowej wyjazdu na EVS.

Po pierwsze, mieszkanie jest pokryte. Mieszkam w czteroosobowym mieszkaniu, ja z kolegą i dwie dziewczyny. Po drugie, dostajemy 325 euro na jedzenie i na nasze własne wydatki. Mam jeszcze kartę miejską na autobusy, rower i bransoletkę, która daje wstęp na siłownię i do kina. Pokryty jest również nasz transport do Finlandii i powrót, do kwoty 275 euro. Sami musimy płacić za lokalne podróże oraz powrót do kraju na przykład na święta. Z Turku lata WizzAir do Gdańska, więc na szczęście nie jest to duży koszt.

Jak oceniasz swoją decyzję o wzięciu gap year?

Bardzo pozytywnie! Przez dwanaście lat ciągle chodziłem do szkoły i jakbym jeszcze miał kontynuować studia jednym ciągiem to chyba nie dałbym rady. Kiedy rozmawiam ze znajomymi to mówią, że jest trudno i chyba trochę mi zazdroszczą, bo ja co tydzień gdzieś jadę, odwiedzam nowe miejsca. Przy okazji, uczę się nowych rzeczy, w szczególności języka.

Co planujesz zrobić po ukończeniu roku przerwy?

Chcę rozpocząć studia. Obecnie rozważam coś związanego z ekonomią lub marketingiem, ale na razie nie wiem. Z drugiej strony, może będę chciał studiować jakiś język, na przykład fiński. Przyjazd do Finlandii do pracy lub na staż byłby bardzo atrakcyjny, ponieważ życie jest tutaj na bardzo wysokim poziomie. Na szczęście mam czas, żeby się zastanowić.

Co powiedziałbyś licealistom zainteresowanym gap year?

Jestem zwolennikiem gap year i gorąco wszystkich zachęcam, aby go wziąć! Po powrocie planuję pojechać do mojego liceum i opowiedzieć o EVS, bo wydaje mi się, że niewiele osób w Polsce wie o tych możliwościach. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany długoterminowym wyjazdem, zawsze można wziąć udział w wymianie młodzieżowej, która trwa do 20 dni. To jest świetna okazja na wakację.

Co o tym sądzisz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.