Kasia Zięba – AIESEC w Brazylii

Kiedy jeden gap year to za mało… Trzeba wyjechać na drugi! Najpierw, Kasia Zięba wzięła rok przerwy w trakcie studiów i wyjechała na staż do Brazylii. Jednak po powrocie i otrzymaniu dyplomu, nie odnalazła się w nowym zawodzie i postanowiła wyjechać raz jeszcze. Tym razem do Azji Południowo-Wschodniej. Poniżej przedstawiamy jej historię. 

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z gap year?

Jeszcze kiedy byłam w liceum przeczytałam gdzieś jakiś artykuł na temat gap year i od razu wiedziałam, że będę chciała go kiedyś wziąć. Po ukończeniu liceum nie czułam się jeszcze gotowa, a poza tym, pochodzę z mniejszej miejscowości i nie znałam nikogo, kto wziął gap year. Wobec tego, rozpoczęłam studia i ostatecznie zrobiłam rok przerwy między czwartym a piątym rokiem studiów. Studia ukończyłam w 2017 i pracowałam przez rok na programie menedżerskim, natomiast nie skończyłam go. Rzuciłam pracę i wyjechałam na podróż, rozpoczynając mój drugi rok przerwy, na którym jestem obecnie.

Jak wyglądało planowanie Twojego wyjazdu?

Zdecydowałam się, że chcę wyjechać do Brazylii. Wcześniej byłam na Erasmusie w Portugalii i zaczęłam się uczyć portugalskiego, więc chciałam wykorzystać ten wyjazd również po to, żeby nauczyć się języka. Aby zorganizować ten wyjazd, dołączyłam do AIESEC (studenckiej organizacji, która pozwala na wyjazdy na wolontariat bądź staż za granicę) i zaczęłam szukać interesującego mnie projektu w Brazylii. Mnie zależało na tym, żeby załapać się na staż, ponieważ chciałam zdobyć doświadczenie zawodowe. Nie było łatwo, ponieważ tych projektów nie było zbyt dużo. Koniec końców, znalezienie projektu i zdobycie miejsca zajęło mi trzy miesiące.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat AIESEC, przeczytaj artykuł Wolontariat za granicą.

Jak wyglądał proces poszukiwania tego projektu?

Intensywne poszukiwania projektu rozpoczęłam w lipcu z użyciem platformy AIESEC, ale zakwalifikowanie się było dosyć trudne. Przede wszystkim, dostanie się na staż jest trudniejsze niż na wolontariat. Co do wolontariatu to przychodziły do mnie propozycje, kiedy już zarejestrowałam się na platformie AIESEC, ale mnie zależało na stażu. Innym czynnikiem jest wybór kraju – dostanie się do Brazylii jest trudniejsze niż na przykład do Indii. Ostatecznie otrzymałam pracę na stanowisku związanym z marketingiem i designem, więc przy aplikacji musiałam wysłać portfolio grafik, które stworzyłam w przeszłości. Muszę się przyznać, że moje zdolności były na podstawowym poziomie, ale widocznie były wystarczające. Oprócz tego, na pewno zaletą było, że znałam już portugalski.

Kasia 2 - Kasia Zięba – AIESEC w Brazylii
Foto: Kasia Zięba

Jakie były najlepsze momenty w trakcie Twojego gap year?

Gap year był dla mnie szansą na zrobienie czegoś nowego i spojrzenie na świat z innej perspektywy. Kiedy wyjeżdża się gdzieś daleko i zostaje się tam na przez kilka miesięcy to zaczyna się zupełnie inaczej patrzeć na swoje życie, na swój kraj i na wszystko co było dotychczas normą. Jednym z przykładów są relacje z rodziną i innymi ludźmi. Przez to, że byłam za granicą, niektóre kontakty się urwały, a inne przetrwały. To pokazuje z kim warto utrzymywać kontakt. Z drugiej strony poznaje się zupełnie nowe osoby i poszerza horyzonty. W miejscowości, w której przebywałam, było mnóstwo innych wolontariuszy i stażystów z całego świata, więc dosyć dobrze się zaprzyjaźniliśmy. Jeździliśmy razem na wycieczki po pracy i spędzaliśmy razem wieczorem. Ponadto, ten gap year był szansą na naukę języka angielskiego i portugalskiego, ale też szeroko pojęty samorozwój.

Ile czasu spędziłaś na tym wyjeździe?

Przez trzy miesiące pracowałam, a później trzy miesiące spędziłam na podróży po Ameryce Południowej.

Jak udało Ci się zarobić na ten wyjazd?

Tak jak wspominałam, byłam na Erasmusie w Portugalii. Dzięki temu nauczyłam się języka i poznałam kraj, więc przez kolejne dwa lata od czerwca do października pracowałam jako przewodnik, oprowadzając grupy Polaków.

Co robiłaś w drugiej połowie Twojego gap year?

Po pierwsze, po powrocie do Polski w maju spędziłam miesiąc na opowiadanie o mojej przygodzie znajomym i rodzinie. W czerwcu znowu wyjechałam do pracy w Portugalii i zostałam tam do października.

Czy miałaś jakieś problemy ze strony uczelni, żeby zrobić rok przerwy?

Najpierw musiałem zaliczyć semestr i zakończyć rok studiów Następnie razem ze złożonym indeksem musiałam złożyć wniosek o urlop dziekański. We wniosku napisałam, że moim planem jest znalezienie sobie stażu w ramach programu AIESEC. Mimo że nie miałam jeszcze zapewnionego wyjazdu, już wtedy zapłaciłam wpisowe, więc wiedziałam że wyjadę. Mój wniosek został zaakceptowany bez problemu i to w sumie wszystko z formalności. Również po powrocie na uczelnię nie było żadnych problemów. Cieszyłam się, że wracam na studia i miałam dużo energii na to, żeby skończyć, żeby napisać pracę magisterską i żeby znaleźć pracę. Małym problemem było to, że wróciłam do kompletnie nowych ludzi. Grupa, z którą ja studiowałam skończyła już studia, więc musiałam przejść do niższego rocznika i poznać nowe osoby.

Kasia 3 - Kasia Zięba – AIESEC w Brazylii
Foto: Kasia Zięba

W jakiś sposób ten gap year pomógł Ci zdać sobie sprawę co chcesz robić w przyszłości?

Wyjazd to szansa na poznanie nowych ludzi, którzy dają inspiracje i nowe pomysły na życie. Zobaczyłam, że podróżują ludzie w różnym wieku, z różnych miejsc, a każdy z nich ma inne poglądy, inne podejście do życia i fajnie jest to zobaczyć. Daje to odwagę, że zrobić coś o czym wcześniej się w ogóle nie myślało. Niemniej należy pamiętać, że dzięki wyjazdowi za granicę nasze plany na przyszłość nie ułożą się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Nadal będzie wymagało to dużo czasu.

Teraz jesteś w trakcie Twojego drugiego gap year. Jak do tego doszło, co teraz robisz?

Uważam, że wiele zawdzięczam mojemu pierwszemu gap year. Z drugiej strony, moje życie nie do końca potoczyło się tak jakbym tego chciała. Zdałam sobie sprawę, że nie chcę pracować w kierunku związanym z moim wykształceniem i jest jeszcze dużo rzeczy, które chcę zrobić. Jako że w Ameryce Południowej podróżowałam dość szybko, spieszyłam się to teraz chciałam zrobić to bardziej na spokojnie, cieszyć się podróżą. Dlatego w październiku zdecydowałam się wyjechać do Azji Południowo-Wschodniej. Póki co, przejechałam przez Wietnam i jestem teraz w Kambodży. Planuję spędzić w podróży około pół roku, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Chcę zobaczyć jeszcze Tajlandię, Laos, Birmę i Malezję. W trakcie mojego pierwszego gap year bardzo chciałam zdobyć doświadczenie do CV. Na ten moment nie szukam kariery tylko staram się poznać ludzi i zrobić coś dla społeczeństwa, a niekoniecznie zarobić pieniądze.

Jak planujesz swoją podróż?

Na początku stworzyłam plan z listą krajów oraz miast, które chcę zwiedzić, ale teraz planuję wszystko na bieżąco. Przy okazji, poznaję nowych ludzi, którzy mówią mi jakie miejsca jest warto zobaczyć.

Czy taki wyjazd jest bardzo drogi?

Wszystko zależy od podejścia do pieniędzy. Mieszkając w Krakowie lub Poznaniu wydaje się dużo pieniędzy na rzeczy takie jak wynajem mieszkania, ozdoby, kupowanie nowych ubrań, prostowanie zębów, dbanie o siebie czy jakiś karnet na kurs tańca. Życie w jednym miejscu potrafi być drogie. Jeżeli odłoży się trochę pieniędzy i odpuści się luksusy w trakcie podróży to w sumie nie jest to aż tak drogo, szczególnie w miejscach jak Ameryka Południowa.

Co o tym sądzisz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.