Henry De Sio, kierownik kampanii B. Obamy – Trzy “lata w bok”

Henry De Sio

W dzisiejszym poście wyjątkowy gość: Specjalnie dla Rok w Bok, Henry De Sio Jr. opowiada o tym, dlaczego bierze już trzeci „rok w bok” oraz  dlaczego praktyka ta jest kluczowa dla jego rozwoju zawodowego oraz relacji z rodziną. Wyjaśnia też jak w jego opinii zmienia się świat i jak się do tego przygotować oraz mieć swój własny wkład w tę zmianę.

Henry De Sio był dyrektorem operacji (COO) przełomowej kampanii prezydenckiej Baracka Obamy w 2008 roku, a następnie przez sześć lat był wiceprezesem Ashoka, organizacji zrzeszającej przeszło 3 500 liderów z całego świata działających na rzecz zmian w społeczeństwie. Jednym z jego postulatów jest „The Changemakers Effect”, czyli pogląd, że we współczesnym świecie każdy jest i musi być przywódcą.

To już Twój trzeci “rok w bok”. Czy mógłbyś powiedzieć kiedy, jak i dlaczego się na nie zdecydowałeś?

Tak naprawdę przygodę z “rokiem w bok” zacząłem już w liceum. W wieku 16 lat, w ostatniej klasie, pojechałem do Szwecji na letnią wymianę studencką. Wtedy po raz pierwszy zrozumiałem, jak duży potencjał ma wyjazd z domu i nauka w innym miejscu.   Dowiedziałem się, jak wiele znaczy opuszczenie swojego środowiska, żeby sprawdzić się gdzieś indziej. Stałem się empatyczny i nauczyłem się współpracować. Musiałem polegać na nieznajomych i odnaleźć się w niekomfortowych sytuacjach.

Mój drugi rok w bok miał miejsce wiele lat później, kiedy zostałem wysłany na pięć miesięcy przez mój związek zawodowy do pracy w Wielkiej Brytanii, niedaleko Londynu. Wróciłem z pewnością siebie i przekonaniem, że mogę odnieść sukces w mojej dziedzinie w innym środowisku.

Wtedy zacząłem regularnie wyjeżdżać, żeby za każdym razem przeżyć kolejny, jak to nazywasz, ,“rok w bok”.  Zwykle po około sześciu latach pracy wyjeżdżam na pięć do siedmiu miesięcy. Zazwyczaj na okres od sierpnia do marca.  Tak naprawdę nigdy tego nie planowałem. Patrząc wstecz “rok w bok ” to stały element mojej kariery. Mój pierwszy wyjazd  odbył się w 2005 r. – pięć miesięcy od sierpnia do grudnia. Następny, po tym jak w 2011 r. opuściłem Biały Dom, trwał siedem miesięcy. r. W październiku zeszłego roku rozpoczął się mój kolejny “rok w bok”. Znowu celuję w siedem miesięcy.

Jakie były twoje obawy, kiedy po raz pierwszy wyruszyłeś samemu i wyjechałeś do Szwecji?

Pochodzę z bardzo małej, wiejskiej, górskiej miejscowości w Kalifornii, gdzie wszystko było mi znane i proste. Od dzieciństwa chodziłem do w klasy z tą samą grupą dziesięciu czy dwunastu  osób i nagle postanowiłem polecieć na drugi koniec świata do małej wioski rybackiej w Szwecji, gdzie wszystko byłoby nieznane. To miała być moja trzecia podróż samolotem w życiu. Myśl o samotnym locie , i podróżowaniu pociągiem  aż do samej Szwecji, była czymś niewyobrażalnym.

W tamtych czasach nie mieliśmy telefonów komórkowych, żeby móc się komunikować, ale rodzice nalegali na telefon raz w tygodniu. Żeby do nich zadzwonić, musiałem najpierw połączyć się z telefonistką. Generalnie moi rodzice nie wiedzieli, do kogo mnie posyłają, a ja musiałem bardzo szybko nawiązać więź z tymi nieznajomymi. Odkryłem całkiem nowy świat. Był to prawdziwy powiew świeżości, ponieważ byłem bardzo niezależny. Z drugiej strony było to też przerażające doświadczenie.  Zacząłem tęsknić za niektórymi rzeczami z domu. Na przykład, pamiętam, naprawdę chciałem hamburgera.

Henry De Sio 2 1024x681 - Henry De Sio, kierownik kampanii  B. Obamy – Trzy "lata w bok"

Dzięki temu doświadczeniu, przekonałem się, że mogę poradzić sobie z przeciwnościami losu. Moim zdaniem kiedy dojrzewający, młody człowiek a ma pomysł, wkłada całe serce w jego realizację  i odniesie sukces, tym samym robi jeden krok naprzód by stać się osobą mogącą zmienić świat. Wywoływanie zmian (“changemaking”) to nowa podstawowa umiejętność, jak czytanie i pisanie, dlatego jest to ważny krok dla każdej młodej osoby. Z pewnością był nim dla mnie.

Jaka jest różnica między “rokiem w bok”, kiedy byłeś sam a teraz, kiedy masz już rodzinę?

Jedna z różnic polega na tym, że wyjeżdżam z domu w tym okresie. Ludzie czasem myślą, że “rok w bok” to koniecznie daleki wyjazd i robienie szalonych rzeczy, jak skoki spadochronowe czy coś takiego. Podczas moich ostatnich “lat w bok” skupiłem się na zdobywaniu umiejętności, których nie zdobyłbym w pracy. Na przykład, kiedy opuściłem Biały Dom, w 2011 roku (mój drugi “rok w bok”), wiedziałem, że pisanie było czymś, co mnie pociągało – chciałem napisać książkę o moim doświadczeniu z przebiegu kampanii prezydenta Obamy w 2008 roku. Pisanie było czymś, co robiłem każdego dnia podczas tej przerwy. To było coś, co pozwoliło mi stworzyć rutynę.

Kończąc moją karierę z Obamą skupiłem się także na dwóch czy trzech innych obszarach zainteresowań. Jednym było przywództwo; świadomość tego, że pojawiła się nowa definicja przywództwa – gdzie “każdy jest przywódcą”. Innym było rozważanie roli konsultanta politycznego. Po trzecie, zastanawiałem się nad zostaniem pisarzem. Te trzy obszary dały mi pomysły, na których realizacji mogłem się skupić.  Oprócz tego, spędzałem mnóstwo czasu w domu z moimi synami. Chłopcy w tym czasie mieli odpowiednio cztery i dwa lata.

Zakończyłem tamten “rok w bok” z roboczą wersją tekstu, który ostatecznie sprzedałem wydawcy. Stałem się więc pisarzem. Tak zdobyłem nową umiejętność.  Nie tylko nauczyłem się pisarstwa, ale również poznałem działalność wydawniczą. Po drugie zacząłem pracować jako konsultant i zarabiałem za wygłaszanie przemówień. Zarządzając codziennymi operacjami w kampanii Obamy, nie miałem bezpośredniego kontaktu z adresatami działań. Podobnie było w Białym Domu. Wyjście do ludźi pozwoliło mi udoskonalić umiejętności oratorskie, których nie używałem w latach poprzednich.

Przeczytaj więcej o tym, dlaczego warto wziąć gap year na każdym etapie kariery w artykule “Kiedy wziąć gap year?”

Rodzina a “rok w bok”

Zdobywałem też nowe umiejętności jako pełnoetatowy tata. Do dzisiaj przydają mi się one w pracy. Moi synowie byli maluchami i wspaniale było spędzać z nimi czas, po tym jak przestałem pracować dla Obamy. Moja żona wróciła do pracy, aby wesprzeć domowe finanse, więc przez to, że przejąłem obowiązki w domu, mogłem uczyć się od nich i odkryć sobie.

Można powiedzieć, że byli dwoma małymi, wymagającymi szefami. Warto zmienić perspektywę, kiedy w pracy było się głównie właśnie szefem. Uniemożliwiając im ucieczkę na ulicę lub dotknięcie gorącego pieca, nauczyłem się zarządzania ryzykiem. Ponadto musiałem się zajmować ich codzienną opieką oraz żywieniem, co było sposobem na rozbudowanie moich umiejętności zarządzania czasem. Wiesz, gdy oni chcą jeść, to muszą jeść. I świetnie wiedzą, kiedy jest pora, żeby iść do parku. (śmiech) To są rzeczy, którymi często zajmujemy się w pracy, tylko z wierzchu wyglądają inaczej. Teraz, jako przywódca, mam o wiele więcej empatii.

Trzeci “rok w bok”

Teraz, podczas trzeciego “roku w bok”, znowu mam czas na pisanie . Po sześciu latach w Ashoce, gdzie pracowałem nad zmianą definicji przywódcy na świecie, o której wspomniałem przed chwilą, postanowiłem skupić się na nowych zainteresowaniach. Moi dwaj synowie już prawie są nastolatkami. Jesteśmy na zupełnie innym etapie naszego życia niż siedem lat temu. Czuję, że ponownie się poznajemy. Zawsze byłem bardzo zaangażowany w ich życie, ale kiedy jesteś w domu w przez całe dnie, angażujesz się w zupełnie inny sposób. Widzę, że stają się młodymi mężczyznami i patrzę już w przyszłość, za siedem lat, wyobrażając sobie, co będziemy robić razem podczas mojego następnego “roku w bok”.  Oni będą rozpoczynać studia i wchodzić w dorosłość. Te doświadczenia przygotowują mnie na przyszłość.

Henry De Sio 3 - Henry De Sio, kierownik kampanii  B. Obamy – Trzy "lata w bok"

Ponadto uczę na American University, jak przewodzić zmianom w społeczeństwie za pomocą opracowanego przeze mnie programu nauczania. Ponownie rozwijam nowe umiejętności, poprzez nauczanie i pomaganie młodym ludziom, jak odnaleźć się w świecie, oraz kreować swoją edukację i karierę. Uzyskałem certyfikat coacha. I wreszcie próbuję dowiedzieć się, czy jest na rynku miejsce na idee, które posiadam i na pasje, które chcę realizować po zakończeniu tego “roku w bok”.

Te umiejętności, na których się koncentrowałeś – czy były po prostu zainteresowaniami czy też były podstawą Twojej kariery po przerwie?

Zazwyczaj nie wiem. Ale biorąc przerwę wiem, co chciałbym zrobić, czego nie byłem w stanie zrobić wcześniej. Tak więc, będąc Global Ambassador for Changemakers w Ashoka, mogę wziąć udział w wielu imprezach moich dzieci, ponieważ mogę zaplanować mój harmonogram podróży, ale nie mogę być trenerem w ich drużynie baseballowej, ponieważ częste podróże służbowe sprawiają, że ​​trudno zawsze być obecnym w ich życiu. Teraz, gdy jestem w domu, jestem trenerem ich zespołu ligowego i to jest dla mnie niesamowite doświadczenie, z którego wiele się uczę. Trenowałem też ich drużynę tenisową. To są cenne wspomnienia.

Już jakiś czas temu wiedziałem, że chcę spróbować swoich sił jako profesor na uniwersytecie, ale  życie w podróży mi to uniemożliwiło. Teraz mogę to zrobić. Wcale nie staram się wyjechać na drugi koniec świata, żeby uczyć się nurkowania na rafie koralowej, choć to brzmi jak świetny plan  na “rok w bok”, kiedy skończę 70 lat. Chcę przeżyć rzeczy, których nie mogłem przeżyć, bo „przeszkadzała” mi w tym moja kariera.

Dzięki tej przerwie, kiedy myślę nad kolejną rzeczą, której chcę się poświęcić, wiem też, co mówi mi moje serce. Na przykład teraz wiem, że chcę pomóc młodym ludziom w radzeniu sobie w “nowym świecie”. Wiem, że chcę pomóc zmienić to, w jaki sposób przygotowujemy młodych ludzi do tego “nowego świata”, które wymaga od młodych wielu innych umiejętności niż w przypadku poprzednich pokoleń. To jest coś, co mnie interesuje. Wiem też, że chcę napisać kolejną książkę o moich ostatnich doświadczeniach w pracy z wiodącymi przedsiębiorcami społecznymi (ang. social entrepreneurs) na świecie. Wiem, że chcę ponownie stać się globalnym ambasadorem zmiany (ang. “global ambassador for changemakers”) i muszę odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób. Co mogę zrobić, aby wywrzeć jak największy wpływ? Myślw nad kolejną rzeczą, której chcę się poświęcić i kilka pomysłów na nowe przedsięwzięcia wpadło mi już do głowy. Spotykam się  z ludźmi, żeby sprawdzić, jak rynek zareaguje na te pomysły.

Dalsza część wywiadu na kolejnej stronie.

Strona 2

 

Co o tym sądzisz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.